niedziela, 14 czerwca 2015

To i owo




Witam Was :)



Dziś taki zrobimy sobie post łączony , ponieważ ostatnio przez wesele Mojej młodszej siostry mam niewiele czasu. Wiecie jako to jest jak jest się świadkiem i jest się ambitnym i dokładnym ??
Jeśli nie to nie polecam :P A jeszcze te kolekcjonowanie ubrania . . . u mnie stanęło na 4 kreacjach , a do wesela jeszcze 2 tygodnie , strach się bać ile jeszcze się zmieni.


Ale nie o tym dziś.
Jak już Wam ostatnio pokazywałam na Fb , kupiłam do przetestowania Suchy Szampon z Biedronki "Dry Shampoo".
Cena była ciekawa , bo z 7,99 na 5, 99 zł , więc skusiłam się sprawdzić czy jest również dobry jak inne.








Cena fajna, zapach bardzo przyjemny , bo wybrałam owocowy koktajl.
Do wyboru było jeszcze 2 inne rodzaje , normalny i jeszcze jakiś (nie pamiętam) .
Efekt powiem Wam był bardzo dobry. Już wiem , że to będzie już mój suchy szampon do póki nie znajdę lepszego.
Po użyciu efekt utrzymywał się cały dzień , a włosy wieczorem nie były ani tłuste ani przesuszone.
Zobaczcie sami.
Na pierwszych dwóch zdjęciach włosy z rana , już nieświeże , byle jakie. 
Poniżej zdjęcia po użytku. 
Sama nie mogę uwierzyć , że jest aż tak dobry.













PO:














Fryzura po szamponie utrzymała się do samego wieczora , po pobycie w upale i na słońcu.
A więc BARDZO polecam. 

Pojemność: 200 ml
Cena: 7,99 (regularna) 
Dostęp: Sieć Sklepów Biedronka








A teraz pokażę Wam ostatnią moją metamorfozę wykonaną na Alex.

Alex wyjeżdża Nam z kraju , więc zapragnęła poszaleć :P
A tak poważnie to ma rzadkie włosy i chciała coś zmienić aby lepiej się układały , wyglądały na "większą ilość" .  No i zrobić jakiś kolorek.  


Włosy jej do niedawna wyglądały tak: 






Teraz wyglądają oto tak:

















Włosy ścięłyśmy jak widać na lekkiego boba , aby nie przeszkadzały na karku , ale zachowały długość przody.

Odrost zrobiony farbą , którą Alex ze sobą przywiozła - Joanna "piaskowy blond" , a końcówki zrobiłam tonerem z La Riche Directions w kolorze Lagoon. 
Po 15 minutach na zwilżonych włosach zmyłyśmy toner (bez mycia szamponem) i uzyskałyśmy taki efekt niebieskiego Ombre.






Wam też się podoba tak jak mnie? w końcu mamy lato w pełni :D Szaleństwa wskazane!


I na koniec pokażę Wam efekt pewnego produktu , o którym pisałam TUTAJ .

Mianowicie o maskarze wodoodpornej z Eveline.
Wiedziałam , że będę płakać jak dziecko na ślubie siostry , więc się ubezpieczyłam.
Oto efekt maskary po 11 h .
W tym ok 6 na basenie i w upale. 
Może nie nurkowałam , ale nie raz zostałam "zalana" i ochlapana.
(wyglądam okropnie ,ale robiłam zdjęcie zaraz po powrocie do domu)








I tak oto przebrnęliśmy przez 3 tematy w jednym poście :P
Trochę na skróty , ale strasznie ostatnio zalatana jestem. 
No i zaczęła się pogoda , więc szkoda siedzieć w domu.

Z upalnego Śląska buziole przesyła dla Was Iv :*














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz